U mnie na polskim są świetne jazdy.
W klasie mam co prawda kilku kujonów ( moja klasa jest najlepsza w szkole[oczywiście z nauki, choć ja im średnią zaniżam]), ale ostatnie dwie ławki we wszystkich rzędach są akurat zajebiste. Wszyscy cały czas jedzą, czytają, śmieją się, gadają, robią poprostu wszystko oprócz uczenia się, a pani zwraca uwage co i tak nic nie pomaga. Ostatnio jednak kilku debili przesadziło i ma niezły przypał u dyrektorki.
Znacie cukierki Zozole ?? Więc jeden rozdrobnił kilka cukierków na drobny, biały proszek i zaczeli to wciągać nosem przez jakieś banknoty. Jeden gośc wciągał, akurat jak babka sie na niego patrzyła i wpisała uwage, a teraz sie wszyscy boja przed wychowawczą.
Na angielskim nauczycielka sprawdzałakto ile napisał w zeszycie. Doszła do jednego kumpla, który oczywiście nic nie miał i każe mu napisać, a on na to do niej: pierd***e nie robie. Oczywiście też miał przypał.
Na dyskotece szkolnej przez główny głośnik, cały czas ludzie przeklinali dyretorke, a inni na szkolne przedstawienie wymyśliło piosenke( przeróbke Ich Troje) o nauczycielce od Chemii.
-P



