Podobnie jak Morrow czuje żal, zresztą podobny do tego po spotkaniu w Rzymie. Skoro nawet z Arsenalem potrafiliśmy parę meczów zagrać w ten sposób, że oddajemy im piłkę, przyjmujemy na własnej połowie i kontrujemy, to dlaczego nie spróbowaliśmy tego z Barcelona? Nawet Fabregas spodziewał się tego, że spróbujemy zagrać w ten sposób typując swoją jedenastkę z trójką w środku i Fletchem.
Zapomniałem o jednej rzecz wkurzyła mnie dzisiaj gadka Bońka, który umniejszał zasługę Guardioli w całym sukcesie, tekstami, że to genialni piłkarze, że to wspaniał grupa itd. że praktycznie to Pep ma farta że ich trenuje. Nie cierpie takiego pieprzenia, owszem piłkarze są genialni, ale trzeba umieć ich wykorzystać on to potrafił. Kopnał w dupe Deco, Dinho, czy Eto'oo by ustawić drużynę w ten sposób. Postawił na Pedro czy Busqetsa, szczególnie mocno na tego drugiego i oni odwiedczyli się kapitalną grą. Przecież na początku kariery np. Xaviego nikt tak mocno w Barcelonie na niego nie postawił, jak on to zrobił z Busim. No i zrobił z Messiego największą gwiazdę, teraz to wydaje się naturalne i zawsze wiedziano, ze ma on ogromny talent, ale pamiętam jeszcze jak w roku 2008 Messiego trapiły kontuzje i byli tacy co twierdzili, ze go zniszczą i nie można jemu powierzać takiej roli, że trzeba dać się odbudować Dinho.
Mowa tylko o ruchach personalnych, zeby nie wspomnieć tego jak nauczył ten zespół pressingu który jest po prostu genialny. Czy też motyw z Messim na środku ataku który się cofa po piłkę i schodzącymi dwoma skrzydłowymi w środek, czyli gra bez klasycznej 9. Zasługi Pepa są ogromne w stworzeniu tego bajecznego zespołu i tylko kompletny impotent piłkarski może temu przeczyć i tym bardziej się dziwię, że takie rzeczy gada Zibi, który dotychczas z ekspertów Polsatu wydawał się najbardziej kumaty



