Jeden mecz nie decyduje o całym sezonie. Gdy oglądam Giggsa a chwile później lub wcześniej Seedorfa to się łapie za głowę. Poziom na jakim Walijczyk rozegrał ten sezon mogłoby mu zazdrościć masa młodzieńców.Ja uwielbiam Giggsa, to jeden z moich ulubionych piłkarzy. Ale dzisiaj, biegając w środku pomocy, a w zasadzie nie biegając, tylko tworząc lukę, wyglądał na tle Katalończyków dramatycznie...



