Jeszcze taka jedna hehe, trochę koleś miał lipę...
Kiedyś u nas w gimnazjum wisiały plaktaty do wyborów samorządu szkolnego.I jeden był przylepiony w centralnym miejscu korytarza.Na pewnej przerwie mój ziomek podszedł i markerem napisał "Fryszer to ku..." (nazwisko nauczycielki), po czym ucieszony odwrócił się i zobaczył ją przed sobą.Była powiedzmy łągodnie wkur...zona bardzo.Poszli do dyrektora i w sumie nic mu nie zrobili, ale nie to, że potem przez 3 lata tępiła go w szkole


