W Puyolu i Pique upatruję w dalszym ciągu żelazną parę środkowych obrońców; zresztą pod tym względem chyba wszyscy widzą to tak samo; przynajmniej ja nigdy nie spotkałem się z inną opinią. Abidal w tym sezonie pokazał determinację i wolę walki (mówię tylko o boisku) a'la Puyol (w poprzednich sezonach nie byłem z Francuza zadowolony) i on jest teraz żelazem na lewej obronie. Zgadzam się też, że jakby co, Eric to pewna opcja na środek.Mentor pisze:Sugerujesz, że Abidal posadzi na ławce Puyola albo Pique? A może sam będzie rezerwowym?Futbolski pisze:Odkąd Abidal świetnie sprawuje się, w razie potrzeby, też jako środkowy obrońca, to wolę poczekać na rozwój wydarzeń.
Dla mnie sytuacja jest jasna. Abidal to zdecydowania opcja numer jeden na lewą obronę i w razie potrzeby pewna opcja na środek jeżeli wypadnie ktoś z dwójki Pique-Puyol.
Jeżeli żaden z bocznych obrońców nie odejdzie to moim zdaniem Jose Angel nie jest nam potrzebny.
Swoją drogą ten sezon obrodził nam w dwie światowej klasy gwiazdy na ten środek: wspomniany Abidal i Mascherano, tak więc biorąc pod uwagę pewniejsze w przypadku Busquetsa niż Mascherano miejsce na defensywnej pomocy, Argentyńczyk (wówczas rezerwowy) może być pierwszą alternatywą na wypadek wypadnięcia kogoś z pary Puyol-Pique, bo wiadomo: Abidal typowo grałby cały czas na lewej, a zatem musimy mieć kogoś na rezerwę lewej obrony, gdyż gdyby wypadłaby aż dwójka z trójcy Mascherano-Puyol-Pique, to na pewno pewnym ("pewnym" - to bardzo ważne) punktem środka obrony byłby Abidal i tam jego postawa byłaby ważniejsza, niż opcja, że on na lewej obronie i np. Fontas na środku. (Oczywiście przy grze ze słabszą druzyną, Fontas śmiało mógłby zbierać doświadczenie, i to zbierając więcej minut niż Milito). W konsekwencji, lewa obrona straciłaby jedynego zawodnika wysokiej klasy; obecnie mamy Maxwella, klasa średnia, ale i jeszcze przecież jest Adriano, klasa średnia, który nie ma "swojej" pozycji. Jeżeli Adriano ma dalej grać na prawej / lewej obronie jako pierwszy zmiennik i się uczyć, dojść do dyspozycji z Sevilli (co najwyżej grał na 80% jakości swej gry z Sevilli), Jose Angel staje się wówczas zawodnikiem ciekawym: Adriano mógłby stale być na prawej jako uczeń Alvesa, natomiast Angel byłby uczniem na lewicy. Zmierzam do tego, byśmy mieli przede wszystkim w razie transferu typowego lewego obrońcę (a nie zawodnika "wszechstronnego", bynajmniej nie jestem przeciwnikiem Adriano); Angel taki właśnie jest i, w miarę zastanawiania się, coraz bardziej przekonuje mnie ten transfer. A co do trójki wychowanków, z czego ktoś miałby iść w drugą stronę, miałem na myślii brak swej zgody, co do transferu definitywnego; oczywiście wypożyczenie byłoby dobre, tak jak sprzedaż z opcją wykupu.



