Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Mentor » 23 maja 2011, 10:13

Skoro brana jest pod uwagę (przynajmniej przez media :P ) opcja włączenia w transfer kogoś z trójki Muniesa, Bartra, Fontas to najwyraźniej nie są oni gotowi na grę dla Barcelony już teraz. Przy czym wydaje mi się, że Fontas zostanie, Bartra chyba też a najbliżej włączenia w jakikolwiek transfer jest Muniesa, który jest najdalej od pierwszego składu no i jest najmłodszy (rocznik '92) więc można go gdzieś wypożyczyć albo oddać z opcją odkupienia po tym jak się sprawdzi na wyższym poziomie przy regularnej grze. Teoretycznie to samo może dotyczyć Bartry.
Futbolski pisze:Z całą pewnością wychowankowie Barcy szybciej się w pierwszej drużynie aklimatyzują, co jest oczywiste i nawet więcej niż oczywiste, od kiedy drużyny rezerw grają u nas tak, jak drużyna A.
Prawda. Podobnie jak z całą pewnością Pep wie lepiej czy młodzi są już gotowi na grę czy jeszcze nie albo czy w ogóle będą. Zna ich od dawna i widuje każdego dnia.

Zresztą spośród trójki Muniesa-Fontas-Bartra to tylko ten pierwszy jest lewym obrońcą z tego co wiem. Fontas coś tam grywał w drugiej części sezonu na tej pozycji, ale nie ma niczego do zaoferowania w ofensywie bo jest środkowym obrońcą albo ewentualnie DM-em, ale nie bocznym obrońcą i grywał tam niejako z przymusu. Dodaj do tego ewentualne odejście Maxwella (bo nie sądzę, aby klub kupował lewego obrońcę nie pozbywając się żadnego z dostępnych aktualnie na tę pozycję grajków) i wyjdzie na to, że miejsce jednak jest a już szczególnie w dłużej perspektywie.

Odnośnie obaw o to czy dany zawodnik się sprawdzi czy nie to przecież gdyby się tak bać każdego transferu (może z wyjątkiem piłkarzy z najwyższej półki choć i to niczego nie gwarantuje a jedynie zwiększa prawdopodobieństwo a i to nie zawsze) to nie moglibyśmy kupować nikogo. Ja sam jestem zwolennikiem transferów piłkarzy o uznanej marce i klasie oraz uzupełniania składu wychowankami, ale trzeba być elastycznym. Nie mówimy tutaj o transferze kogoś do pierwszego składu ani wielkich pieniądzach.

Wróć do „Hiszpania”