O kwestii Thiago a Cesc nie chce mi się znowu pisać bo przecież nic się w tym temacie nie zmieniło a pisałem o tym już pierdyliard razy analizując ewentualny transfer Fabregasa. Cesc wciąż jest zdecydowanie dalej niż bliżej transferu na Camp Nou to po pierwsze a po drugie Thiago jeszcze przez najbliższe sezony nie jawi mi się jako koleś do pierwszego składu tylko wielki talent, którego może sobie ostrożnie wprowadzać - takie warunki się idealne. Copa Del Rey, Liga Mistrzów przy zapewnionym awansie oraz okazjonalne starty w lidze a częściej wejścia z ławki to moim zdaniem wystarczająco dużo póki co. Xavi z kolei z roku na rok będzie grał coraz mniej i... no daruj Magnum naprawdę. Sam widzisz jak to wygląda. Szukasz odpowiedzi to cofnij się do wakacji czy jakiegokolwiek innego okresu w którym pisało się o transferze i tyle. Nic się nie zmieniło przecież
Tak w ogóle to Cesc nie były nawet taką bezpośrednią konkurencją dla Thiago bo ten to raczej zawodnik w typie Iniesty. Fabregas z kolei wydaje się być naturalnym następcą Xaviego, którego pierwszym zmiennikiem obecnie jest Keita.


