Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Mentor » 17 maja 2011, 0:50

Gotujesz się strasznie MGiggs. Jakoś z innymi osobami mogłem powymieniać poglądy, napisałem całkiem sporo i każdy chyba wszystko zrozumiał tylko Ty wpadłeś i coś bredzisz. Także specjalnie dla Ciebie odpowiem raz jeszcze.
MGiggs pisze:Przy calym zamieszaniu ucieka nam głowny argument-rasizm, tutaj nikogo widze nie obchodzi co powiedział Sergio. Wazniejsze że jest mu nie udowodniono...pal licho jak było naprawde.
Obchodzi nas tyle tylko, że nie wiemy co powiedział i nie mamy możliwości się do wiedzieć bo niby jak? Wytłumacz mi to MGiggs. UEFA być może również nie wie i dowiedzieć się nie może bo niby jak?

Napisałem wcześniej o jakie słowo chodzi, jakie słowo jest problemem. Czytałeś? Zrozumiałeś w czym tkwi problem? Czy może nie zmusisz się do ogarnięcia tego, że marnej jakości nagranie na pozwala jednoznacznie stwierdzić czy padło słowo 'mono' czy 'morro'? Nie wiemy jak było naprawdę i pewnie się nie dowiemy. Różnica polega na tym, że skoro nic poza słowami pokrzywdzonego nie działa na niekorzyść Sergio to ja uważam werdykt UEFA za naturalny a dla niektórych normalne byłoby ukaranie Hiszpana bez względu na to czy doszło do 'przestępstwa' czy też nie. Jak to określiłeś? Pal licho jak było naprawdę? No właśnie :roll:
MGiggs pisze:Dlaczego Uefa nie podala to co powiedzial Sergio ?
Bo nie wie co powiedział? Albo dlatego, że nie tłumaczy się ze swoich decyzji? Albo obydwa powody? Nie wiem.
Mentor pisze:Gdyby Ronaldo wyjecha z takim tekstem na Abidala ciekawe czy bylibyscie tak wyrozumiali :rotfl:
:rotfl: Też lubię tego emota. Fajoski jest. :rotfl:
MGiggs pisze:Ja widze problem, niektorzy widza korzyscie ze jego gracz zagra, h....uj z rasizmem, wazne ze mu nie udowodniono, nie ma ciala nie ma ofiary
Ja widze problem, niektorzy widza skandal, ze nie ukarano nielubianego pilkarza Barcelony, h....uj z prawda, niewazne czy mu udowodniono, nalezalo go ukarac.

Napisałem bardziej po Twojemu. Może załapiesz.
MGiggs pisze:Dla Ciebie uefa powiedziala i tak bylo
Co powiedziała? Nie czytałem niczego także podziel się. Czytałem tylko, że "UEFA odrzuciła wniosek o ukaranie Sergio Busquetsa za rzekome rasistowskie słowa skierowane pod adresem Marcelo w półfinałowym meczu Ligi Mistrzów w Madrycie." i nic poza tym nie wiem. Naprawdę nie wiem co powiedział Sergio. Ty też nie wiesz, ale widzisz problem, że nie został ukarany.
MGiggs pisze:Nie mam zamiaru czytac wszystkiego
Bardzo 'mądre inaczej' posunięcie. Czapki z głów naprawdę.
MGiggs pisze:Oczywiscie proba rozmawiania o problemie konczy sie fobiami Barcelonskimi i kompleksami
Skoro mogę toczyć normalną dyskusję z RealFanem czy Morrowem a z Tobą nie to może problem leży po Twojej stronie?
MGiggs pisze:Gdyby Ronaldo tak pojecha po Abidalu pisalbys zupelnie inaczej,wtedy bys nie pisal o domniemaniu niewinnosci.
Skoro lubisz przykłady to i ja zapodam. Wyobraź sobie następującą sytuację:

Półfinał LM pomiędzy Barceloną a Realem. Chłopaki sobie grają aż tu nagle - zupełnie poza akcją - Pedro pada na murawę trzymając się za kostkę. Arbiter nic nie widział więc gra toczy się dalej. Po meczu Pedro mówi, że Rooney kopnął go w kostkę, ale żadna kamera wyraźnie tego nie zarejestrowała a sędzia nic nie widział. Nagranie pokazuje tylko, że Wayne był blisko Pedro i być może był kontakt, ale ujęcie jest słabe i nie sposób tego jednoznacznie stwierdzić. Pytanie dnia - Rooney powinien zostać ukarany? Moim zdaniem nie powinien, ale Twoim chyba tak?

Poza tym trzeba być bezczelnym żeby najpierw napisać, że nie ma się zamiaru czytać wszystkiego a potem sugerować, że próbuje się rozmawiać.
Morrow pisze:Pewnie, że Uefa nie musi udowadniać dlaczego wydała taki a nie inny werdykt, nie ma takiego obowiązku ale skoro już cały świat obiegło nagranie, które część kibiców innych drużyn chciało widzieć jako dowód na rasizm Busquetsa to miło byłoby wiedzieć dlaczego Uefa tego tak nie zakwalifikowała i ewentualnie jak oni i na jakiej podstawie odczytali słowa Sergio bo raczej wiadomo, że zasłaniając gębę nie mówił niczego miłego do Marcelo. Ot, czysta ciekawość.
Oczywiście, że tak byłoby najlepiej. Chciałbym znać szczegóły, żeby nie było niedomówień, ale niestety tak nie jest, UEFA zachowuje się jak zwykle a obrywa się nie wiedzieć czemu również Barcelonie i jej kibicom.
Morrow pisze:Osobiście wątpię w jego niewinność ale zgadzam się, że nie jest łatwo o ile w ogóle możliwe udowodnić mu winę.
Ja również wątpię w zupełną niewinność Sergio tzn. coś mu powiedział i pewnie to było coś obraźliwego albo prowokującego, ale czy rasistowskiego? Nie wiem, ale tej opcji też nie odrzucam/nie wykluczam. Mogło tak być.

Wróć do „Hiszpania”