Obchodzi nas tyle tylko, że nie wiemy co powiedział i nie mamy możliwości się do wiedzieć bo niby jak? Wytłumacz mi to MGiggs. UEFA być może również nie wie i dowiedzieć się nie może bo niby jak?MGiggs pisze:Przy calym zamieszaniu ucieka nam głowny argument-rasizm, tutaj nikogo widze nie obchodzi co powiedział Sergio. Wazniejsze że jest mu nie udowodniono...pal licho jak było naprawde.
Napisałem wcześniej o jakie słowo chodzi, jakie słowo jest problemem. Czytałeś? Zrozumiałeś w czym tkwi problem? Czy może nie zmusisz się do ogarnięcia tego, że marnej jakości nagranie na pozwala jednoznacznie stwierdzić czy padło słowo 'mono' czy 'morro'? Nie wiemy jak było naprawdę i pewnie się nie dowiemy. Różnica polega na tym, że skoro nic poza słowami pokrzywdzonego nie działa na niekorzyść Sergio to ja uważam werdykt UEFA za naturalny a dla niektórych normalne byłoby ukaranie Hiszpana bez względu na to czy doszło do 'przestępstwa' czy też nie. Jak to określiłeś? Pal licho jak było naprawdę? No właśnie
Bo nie wie co powiedział? Albo dlatego, że nie tłumaczy się ze swoich decyzji? Albo obydwa powody? Nie wiem.MGiggs pisze:Dlaczego Uefa nie podala to co powiedzial Sergio ?
Mentor pisze:Gdyby Ronaldo wyjecha z takim tekstem na Abidala ciekawe czy bylibyscie tak wyrozumiali
Ja widze problem, niektorzy widza skandal, ze nie ukarano nielubianego pilkarza Barcelony, h....uj z prawda, niewazne czy mu udowodniono, nalezalo go ukarac.MGiggs pisze:Ja widze problem, niektorzy widza korzyscie ze jego gracz zagra, h....uj z rasizmem, wazne ze mu nie udowodniono, nie ma ciala nie ma ofiary
Napisałem bardziej po Twojemu. Może załapiesz.
Co powiedziała? Nie czytałem niczego także podziel się. Czytałem tylko, że "UEFA odrzuciła wniosek o ukaranie Sergio Busquetsa za rzekome rasistowskie słowa skierowane pod adresem Marcelo w półfinałowym meczu Ligi Mistrzów w Madrycie." i nic poza tym nie wiem. Naprawdę nie wiem co powiedział Sergio. Ty też nie wiesz, ale widzisz problem, że nie został ukarany.MGiggs pisze:Dla Ciebie uefa powiedziala i tak bylo
Bardzo 'mądre inaczej' posunięcie. Czapki z głów naprawdę.MGiggs pisze:Nie mam zamiaru czytac wszystkiego
Skoro mogę toczyć normalną dyskusję z RealFanem czy Morrowem a z Tobą nie to może problem leży po Twojej stronie?MGiggs pisze:Oczywiscie proba rozmawiania o problemie konczy sie fobiami Barcelonskimi i kompleksami
Skoro lubisz przykłady to i ja zapodam. Wyobraź sobie następującą sytuację:MGiggs pisze:Gdyby Ronaldo tak pojecha po Abidalu pisalbys zupelnie inaczej,wtedy bys nie pisal o domniemaniu niewinnosci.
Półfinał LM pomiędzy Barceloną a Realem. Chłopaki sobie grają aż tu nagle - zupełnie poza akcją - Pedro pada na murawę trzymając się za kostkę. Arbiter nic nie widział więc gra toczy się dalej. Po meczu Pedro mówi, że Rooney kopnął go w kostkę, ale żadna kamera wyraźnie tego nie zarejestrowała a sędzia nic nie widział. Nagranie pokazuje tylko, że Wayne był blisko Pedro i być może był kontakt, ale ujęcie jest słabe i nie sposób tego jednoznacznie stwierdzić. Pytanie dnia - Rooney powinien zostać ukarany? Moim zdaniem nie powinien, ale Twoim chyba tak?
Poza tym trzeba być bezczelnym żeby najpierw napisać, że nie ma się zamiaru czytać wszystkiego a potem sugerować, że próbuje się rozmawiać.
Oczywiście, że tak byłoby najlepiej. Chciałbym znać szczegóły, żeby nie było niedomówień, ale niestety tak nie jest, UEFA zachowuje się jak zwykle a obrywa się nie wiedzieć czemu również Barcelonie i jej kibicom.Morrow pisze:Pewnie, że Uefa nie musi udowadniać dlaczego wydała taki a nie inny werdykt, nie ma takiego obowiązku ale skoro już cały świat obiegło nagranie, które część kibiców innych drużyn chciało widzieć jako dowód na rasizm Busquetsa to miło byłoby wiedzieć dlaczego Uefa tego tak nie zakwalifikowała i ewentualnie jak oni i na jakiej podstawie odczytali słowa Sergio bo raczej wiadomo, że zasłaniając gębę nie mówił niczego miłego do Marcelo. Ot, czysta ciekawość.
Ja również wątpię w zupełną niewinność Sergio tzn. coś mu powiedział i pewnie to było coś obraźliwego albo prowokującego, ale czy rasistowskiego? Nie wiem, ale tej opcji też nie odrzucam/nie wykluczam. Mogło tak być.Morrow pisze:Osobiście wątpię w jego niewinność ale zgadzam się, że nie jest łatwo o ile w ogóle możliwe udowodnić mu winę.


