Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Mentor » 16 maja 2011, 21:47

:zgon:

Nie wiem co Sergio powiedział, ani co ustaliła komisja UEFA, nie widziałem żadnego raportu. Zastanów się jednak co piszesz MGiggs. Uważasz, że da się wyszperać każde słowo wypowiedziane przez dowolnego zawodnika w trakcie meczu? Niby w jaki sposób? Technika techniką, ale aż tak dobrze to (jeszcze?) nie ma. Jak mają wyjaśnić sytuację skoro najwyraźniej nie istnieje żadne nagranie na podstawie którego można by jednoznacznie określić co zostało powiedziane a co nie?
MGiggs pisze:Moge teraz zawodni x powiedziec zawodnikow y ,, pier.. sie bambusie,, i zostanie slowo przeciwko slowie.
Jeżeli zdołasz to zrobić w taki sposób, że nie uchwyci Cię kamera (czytanie z ruchu warg), mikrofon ani sędzia to tak - zostanie słowo przeciwko słowu.

Poza tym z tego co mi wiadomo (choć mogę się mylić) to w myśl zasady o domniemaniu niewinności, UEFA miała za zadanie zbadać czy Busquets nazwał Marcelo małpą. Jeżeli dowody tego nie potwierdziły to pewnie temat został zamknięty.

Oczywiście istnieje też taka możliwość, że dowodów było więcej niż tylko mizerne video, które wyciekło jakoś po meczu i na podstawie tych dowodów zapadł wyrok uniewinniający. Tyle tylko, że niektórzy najwyraźniej nie biorą w ogóle pod uwagę iż Busquets może być rzeczywiście niewinny. Na jakiej podstawie piszesz MGiggs, że komisja UEFA nie potrafi dobrze zbadać sprawy? Skąd wiesz jak została zbadana? Nie otrzymałeś raportu = sprawa została potraktowana po macoszemu?

Wróć do „Hiszpania”