W podstawówce to ja nawet nagrody na konkursach z matmy zdobywałem. Później matma szła mi tak beznadziejnie, że do tej pory nie wiem jak ja takie wyniki wcześniej osiągałem.czeher pisze:Ja jezdzilem na konkursy z matmy, 1-2klasie mialem 5 i 4.
Dyktanda uwielbiałem. Byłem w tym zawsze najlepszy w klasie i traktowałem je jako idealna okazja do poprawienia średniej z polskiego. Ale jak mnie wysłali do Katowic na ogólnopolskie dyktando to zbaraniałem.


