Re: Liga Mistrzów (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Re: Liga Mistrzów (zbiorczy)

Post autor: Morrow » 18 mar 2011, 14:07

Beznadzieja. Liczyłem na Schalke a z mocniejszych na Real albo Inter. Tylko Barcelony i Chelsea chciałem uniknąć. Mogą być szachy ale dużo zależy od wyniku na SB. Chelsea to dla nas najmniej wygodny rywal z angielskich drużyn. Carlo ma jakiś swój sposób na Fergusona bo czy to z Milanem czy z Niebieskimi MU szło zawsze jak po grudzie. Torres też lubi grać przeciw Vidicowi, ciekawe czy Serb znowu złapie czerwo, oby nie. Dobra wiadomość jest taka, że rewanż mamy na OT. Do kwietnia wiele się jeszcze zmieni, zobaczymy jak będzie z kontuzjami i formą obu drużyn. Nie ma gwarancji, że będą to wielkie widowiska ale na pewno oba teamy będą gryzły trawę. O półfinale nie myślę bo IMO to Chelsea będzie najtrudniejszym przeciwnikiem ale mam przeczucie, że drużyna, która wygra bitwę o Anglię zagra w finale, tym bardziej, że rewanż w półfinale zagra u siebie.

Z innych par, raczej zapowiada się jednostronnie. Inter nie gra nic wielkiego ale wątpię żeby Schalke mogło im zagrozić. Może i zaczną wygrywać w lidze z nowym trenerem ale w ChL pewnie przepadną. Jedyna ich szansa w tym, że rewanż grają u siebie.

Barcelona pewnie załatwi sprawę dwumeczu u siebie. Szachtar to fajna i ciekawa drużyna, która pewnie mogłaby napsuć krwi i wyeliminować któregoś z faworytów ale nie Barcelonę. To nie te progi. Ale i tak dobrze, że Duma trafiła na Ukraińców a nie np. na Schalke bo tam pewnie byłaby dwucyfrówka.

Real też powinien sobie poradzić ze Spurs. Rewanż niby na WHL ale Tottenham to nie jest jakaś wybitna drużyna własnego boiska a Mou to nie Allegri czy Leonardo i będzie wiedział jak ustawić drużynę żeby awansować. I tu nie chodzi o niedocenianie Tottenhamu raczej o taktykę, jakoś mimo całej mojej sympatii do Droopyego i tego co robi z Tottenhamem nie potrafię sobie wyobrazić jak przechytrzy takiego lisa jak Mourinho. Liczę na dobre widowiska ale niespodzianki się nie spodziewam.

Generalnie angielskie drużyny mają niefajnie ale cóż, takie losowanie. Jak chce się wygrywać w ChL trzeba ogrywać najlepszych, w zeszłym roku mieliśmy drabinkę szczęścia do finału a potknęliśmy się na Bayernie.

Wróć do „Puchary Europejskie”