Ciekaw jestem jakie są plany Harry'ego na następny sezon. Wiadomo, że Tottenham po 5 latach rozbił Wielką Czwórkę i zapewnił sobie byt w eliminacjach do Ligi Mistrzów. Skoro już taki awans się uzyska, nie można poprzestać na tym, że jest się jedną z 32 drużyn, które doznały tego zaszczytu. Jak znam życie, potrzebne są jakieś 3 wzmocnienia, które pomogą Kogutom w walce o trochę wyższe cele, zarówno w Anglii, jak i na arenie międzynarodowej. Pokazują się nazwiska takie jak Cavani, Kjaer, Forlan, Dżeko, Turan, Joe Cole, Gary Cahill, Micah Richards i wiele, wiele innych. Wszystko to całkiem ładnie wygląda na papierze, ale jednak jestem świadom tego, że nazwiska nie grają, dlatego potrzeba tu ambitnych, ale jednak ogranych już nieco grajków. Następny sezon może być jeszcze lepszy niż poprzedni, jednak nie musi. Zwycięstwa z Arsenalem i Chelsea w jednym tygodniu przecież nie przytrafiają się co sezon. Liczę na podobną formę Gomesa, Bale'a, Dawsa, Ekotto, Modrića, Kranjcara, Lennona i Defoe. Jednak nie tylko na tych zawodnikach należy opierać sukces. Potrzeba tu jeszcze kilku zawodników, a wszystko będzie w porządku. Z klubem prawdopodobnie pożegnają się Jermaine Jenas, David Bentley, Roman Pavlyuchenko. Podobno pozyskaniem tych piłkarzy zainteresowana jest Aston Villa, jednak ile w tym prawdy, nie wiadomo. Cieszy fakt, że długie kontrakty podpisali Bale, Modrić i Lennon. Wróży to dobrze na to okienko transferowe, gdyż dużo mówiło się o tym, że Bale i Modrić mają powędrować na Old Trafford. Całe szczęście, że chyba tak się jednak nie stanie.
Pierwszy mecz The Spurs grają z Manchesterem City, z którym przecież ostatnio bardzo dobrze im idzie. Na dodatek Citizens będą szukać rewanżu za przegrany mecz z 5 maja, który był przecież o Ligę Mistrzów. Nie mogę się już doczekać rozpoczęcia sezonu, mam nadzieję, że Tottenham zagra z zębem i pokaże, że czwarte miejsce z sezonu 2009/2010 to nie przypadek!
COYS!



