Re: 1/4: Arsenal - Barca (31 III - 6 IV)

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: 1/4: Arsenal - Barca (31 III - 6 IV)

Post autor: Mentor » 07 kwie 2010, 12:50

Michał M pisze:Dla dobra futbolu mam nadzieję, że tak nie będzie, ale powiedzmy sobie szczerze - Mistrzostwa Świata mają w piłce rangę najwyższą, poza tym, jeśli Messi jest rzeczywiście najlepszym piłkarzem na świecie, niech udowodni to prowadząc przeciętną Argentynę do mistrzostwa, a nie tylko grając znakomicie w świetnym i ułożonym zespole jakim jest Barca. Wtedy i tylko wtedy będzie można stwierdzić, że jest prawowitym następcą Maradony.
Dla mnie to jest bzdura. Bynajmniej nie mam tutaj na myśli atakowania Ciebie, ale takie podejście kompletnie do mnie nie przemawia.

Mistrzostwa Świata mają w piłce rangę najwyższą - prawda. Absolutnie mnie to nie dziwi. Tyle tylko, że od doceniania świetnej gry na Mundialu jest odpowiednia nagroda. Być może problem tkwi w randze tej nagrody?

Mundial mamy raz na cztery lata. Aby zostać najlepszym piłkarzem Mistrzostw Świata wystarczy zagrać kilka dobrych/bardzo dobrych spotkań w połączeniu z osiągnięciem odpowiednio wysokiego wyniku reprezentacji. Przykładowy Kaka może przeczłapać fazę grupową po czym zagra dwa dobre mecze a maszyna Dungi zdobędzie trofeum i starczy - Kaka najlepszym piłkarzem Mundialu. To naprawdę powinno tak mocno rzutować na wybór NAJLEPSZEGO PIŁKARZA DANEGO ROKU?

Jeżeli przyjmiemy, że Argentyna ani Anglia nie zdobędą Mistrzostwa Świata to Twoim zdaniem istnieje jakiś trzeci piłkarz, który może się liczyć w walce o Złotą Piłkę z Rooneyem i Messim?

Jeśli chodzi o kwestię Leo jako następcę Maradony to ja osobiście uważam, że status Diego jako Boga nie zmieni się nigdy. Piłkarsko Messi przerośnie Maradonę bez problem o ile już tego nie zrobił. Nie uda mu się jednak osiągnąć takiego statusu, że tak powiem medialnego. Maradona jest kim jest nie tylko ze względu na grę, ale i kontrowersje wokół swojej osoby.

Mundial jest super, ale jego rola w przyznawaniu Złotej Piłki jest przesadzona. Rozumiem, że ktoś dzięki dobrym występom na Mistrzostwach Świata może potwierdzić aspiracje czy też nałapać trochę punktów, ale odnoszę wrażenie, że te kilka występów na Mundialu jest wyżej punktowanych niż kilkadziesiąt spotkań w sezonie a to jest absurd.

Wróć do „Puchary Europejskie”