Po szkole chciałbym iść na studia w tym kierunku na akademię morską w Gdyni, albo Szczecinie.
Pod koniec miesiąca idę na praktyki w rodzimej firmie PŻB.
Generalnie za 14 dni jako praktykant powinienem zarobić 400 Euro, jednak całą kasę przytula nasza szkoła i potem trzeba jeszcze podania pisać żeby łaskawie zwrócili koszty dojazdu pociągiem (wyłącznie 2 klasą).
Robota jest fajna i ciężka, jednak na dłuższą metę nikt jej nie poleca. Może zapodam cytacik z pewnej stronki
źródło : http://www.full-ahead.net/Silownia/Prac ... l_masz.htmDecydując się na pracę w siłowni trzeba wiedzieć w jak ciężkich i niebezpiecznych warunkach przyjdzie nam pracować. Niestety nikt nie będzie tu chodził w białym kombinezonie i spisywał wartości z wskaźników i jedynie ograniczał się do pokręcenia zaworem. Przy okrojonej załodze pracujemy wszyscy w każdej działce remontując, konserwując urządzenia i utrzymując ruch siłowni. Wszystko to w gorączce która często przekracza ponad 40 stopni, hałasie, wibracjach, smrodzie i podczas przechyłów. Po pracy zazwyczaj człowiek czuje się jak "koń po westernie", jest spocony i brudny. Dobrze jak trafimy na nowy statek to zaoszczędzimy trochę zdrowia nie wdychając spalin i wyziewów ze zbiorników lub zęz.
Trzeba przyznać że przynajmniej kasiorka z tego wszystkiego jest elegancka. Chief przy dobrych lotach może mieć nawet 10 kafli zagranicznej waluty miesięcznie.
Pracujesz np. 3 miesiące a potem 3 kolejne odpoczywasz w domu też jest dobrym układem
Zarzucę wam kilka fotek z pierwszego rejsu który mialem w Lipcu.
Wnętrze kajuty

Wszystkie grodzie są zabezpieczane hydraulicznymi drzwiami wodoszczelnymi (takimi jak w titanicu podczas sceny sceny topienia). Ponoć jakiś oficer zapomniał się i zmiażdżyło mu rękę tak konkretnie że musiał być wzywany helikopter z SARu.

To jest wirówkarnia, miejsce gorsze niż piekło. Panuje tu temp. około 50 stopni więc sami sobie wyobrażacie jak ciężko spędzić tam wachtę.

To jest agregat prądotwórczy. Podczas gdy statek jest na postoju i prądnica nie pobiera energii z wału, ten mniejszy silniczek chodzi cały czas i zaopatrza statek w prąd.

Bunkrowanie, inaczej mówiąc tankowanie statku z bunkierki (innej jednostki do tego przeznaczonej)

Nasza 'łódka'

Piękne wybrzeże Bornholmu


Skoro był Bornholm to nie mogłem darować sobie wypadu na Kopenhagę

A skoro Kopenhaga, to musiał być stadion
Teoretycznie był zamknięty i wstępu na niego nie było, jednak pokręciłem się wokół i jakieś drzwi były otwarte ... trochę labiryntów i ku mojemu zdziwieniu wszedłem tunelem dla piłkarzy

Mam nadzieję że fajnie to wygląda. JAk widać przy wielu nieprzyjemnościach jest też sporo plusów. Można min. pozwiedzac i godnie zarobić.
Piszcie co o tym wszystkim sądzicie, i zadawajcie pytania. W miarę możliwości postaram się na wszystkie odpowiedzieć



