poszła ostatnia kontra przed weekendem, trzeba wyjść z twarzą, nadzieja w FENERBAHCE
za większą kasę...
EDIT: chyba szybko z powrotem ligi europejskiej nie zagram, ogolnie mimo udanego wtorku, mniej udanej środy i beznadziejnego czwartku jestem na minusie wiec czas sie odkuc w weekend. Oby.


