Myślę, że zarówno jedno jak i drugie zestawienie można włożyć między bajki. Byłbym naprawdę bardzo mile zaskoczony gdyby drugi z tych wariantów wypalił ale IMO nie ma na to szans. Pierwszy to już w ogóle czysta fantastyka i to ta z górnej półki.Kamil232 pisze:Gdyby za Ronaldo i Teveza przyszli Young, Ribery i Benzema, to jako zespół chyba bylibyśmy nawet nieco mocniejsi. Zespół byłby bardziej zrównoważony, byłoby więcej opcji. Źle nie byłoby również gdyby doszli Young, Valencia i Benzema.
Jeszcze wrócę do tej wypowiedzi. Mimo wszystko tu się nie zgodzę bo jak wielkim Campbell nie byłby talentem to jakoś nie wierzę, że strzeliłby z miejsca bramkę Porto w końcówce ćwierćfinału LM, wchodząc na jedną połowę zmienił o 180 stopni przebieg niesamowicie ważnego meczu z Tottenhamem czy ciągnął grę całej drużyny w meczu z Zenitem. Może Campbell by i błysnął raz czy dwa razy jak Macheda w tym sezonie ale IMO to mimo wszystko wciąż nie ten kaliber zawodnika co Carlitos. Ale o tym już dyskutowaliśmy kilka razy i ile ludzi tyle opinired85 pisze:O Campbellu wypowiadałem się już niejeden raz, ale co tam - powtórzę się. Jak dla mnie ten piłkarz nie grałby u nas gorzej niż Tevez w poprzednim sezonie.
Co do Agbonalhora i Younga to ciężko z Villi będzie wyciągnąć nawet jednego z tej dwójki. O'Neill stworzył tam niezły team, co prawda nie wytrzymali tempa do końca sezonu ale finansowo trzymają się całkiem nieźle i biorąc pod uwagę, że mają aspiracje na LM to raczej nie spodziewam się żeby handlowali swoimi największymi gwiazdami.



