Ewentualnie mogły spadać co najwyżej skrawki rac, które przy paleniu się odrywają. Nic nadzwyczajnego. Co do finału Pucharu Polski nie było się też bez głównego wątku tematu (bo trochę zboczyliście z tematu Hools, chyba że mamy inne pojęcia). Doszło do starcia na koronie stadionu, za jedną bramką. Nie ma co dyskutować kto wygrał starcie. Zarówno Ruch jak i Lech nie miał dużego pola do manewru. Gdyby goście zaatakowali głębiej i zapuścili się w stronę sektorów Ruchu, to możliwość odwrotu byłaby bardzo trudna ze względu na psy. Z reszta to samo tyczy się Ruchu Chorzów.
Nas melduje się ok. 1000 osób.



