Re: Hools

Awatar użytkownika
petru
Administrator
Administrator
Posty: 11826
Rejestracja: 05 lis 2004, 22:37
Reputacja: 680
Kibicuję: Konstytucja
Lokalizacja: 4 lipca 1921, hotel Overlook/ ultima Thule

Re: Hools

Post autor: petru » 17 maja 2009, 0:12

Kibice to nie kółko różańcowe, więc ciężko wymagać by reagowali jak takowe. Piłkarzom decydując się na taki zawód muszą się liczyć, że rozliczają ich osoby, które potrafią być bardziej stanowcze w momentach kluczowych. Wątpię by celem było zastraszenie czy pobicie któregoś z zawodników. Chcieli nimi wstrząsnąć, to się udało. A że musieli piłkarze wysłuchać paru mocniejszych słów i przeżyć stresową sytuację? Doprowadzili do pewnego ekstremum, dobry trener, dobra płaca, wyniki żałosne to kibice postanowili ich obudzić. Dla zawodników niekoniecznie musi mieć znaczenie w jakiej lidze gra Górnik, czują się bezpieczni, bo i tak dostaną wypłatę, najwyżej odejdą do jakiegoś innego klubu. Taki krótki wstrząs mógł byc tylko dobry dla klubu, a to jest jedyny cel dla kibiców. Koszulek nie nazwałbym upokorzeniem, to co piłkarze słyszą na trybunach łatwo zignorować, taki sygnał ciężko przeoczyć. Musieli usłyszeć parę mocniejszych słów w stylu "Załóż to kur.., teraz nie potem, wolałbyś nas nie wkur..." itp., ale to nie są dzieci, nikt nie zniszczył im psychiki. Gdyby kibice zaprosili zawodników na oficjalne spotkanie przy kawie, to jak mogliby do nich trafić? Parę banialuk i formułek,w zruszenie ramionami i nic się nie zmienia, bo właściwie co mnie Górnik obchodzi ja tu tylko gram. Klub nie jest firmą (przynajmniej w Polsce jeszcze długo nie), kibice nie są tylko konsumentami. Bardziej klub jest sektą, a kibice wiernymi. Dopóki nie zajdzie naruszenie nietykalności, wg mnie można sięgać po takie radykalne środki w wyjątkowych okolicznościach. Wątpię by taki incydent miał miejsce w Górniku, który był bez pieniędzy, sprowadzał Brazylijczyków, którzy nie dali sobie rady w Serie C, czy Japończyków, którzy nie chcieli wracać do kraju po testach w Europie. Jeśli chodzi o to jakby np. Hajto zareagował, to wątpię by ktoś mu taką koszulkę wręczył, a co do reszty nie miałby raczej problemów, bo sam w podobny sposób motywował kolegów. Notabene Cracovia odwiedziła swoich piłkarzy w Zakopanem nie dawno i też tłumaczyła dlaczego ważne jest, by paski się utrzymały. Nie histeryzują zawodnicy, nie było nawet przecieków do prasy (bo pewnie tacy zastraszeni, no ba :lol:).

Henryk Kasperczak pisze:Wizyta kibiców na naszym piątkowym treningu? Przyjmujemy to z satysfakcją. Kibice nam pomogli. Cieszymy się, że są z nami.

Wróć do „Polska”