Wiem, że uratował. Ale sezonowiec w krótkim czasie wydaje na klub więcej, niż fanatyk - szalik, koszulki, gadżety, masa pierdół + bilety. Fanatyk tylu rzeczy nie kupuje, on to skupuje w długim czasie, sezonowiec nie. Nie rozumiesz? Klubowa kasa mocno się wzbogaci w krótkim czasie na facecie, którzy przyjdzie do sklepiku i kupi ze wszystkiego po jednym. Myślisz, że fanatyk też tak robi?
Spróbuj zrozumieć, że znam się na temacie co najmniej tak samo dobrze, jak Ty, jeżdżenie za klubem na wyjazdy i śpiewanie piosenek na Bukowej nie prowadzi do tego, że wiesz, jak wyglądają klubowe finanse.



