Nie masz pojęcia o sponsorowaniu klubu
Nie musisz mi przypominać "Fachuro" ze to ty tutaj wiesz wszystko najlepiej, a reszta forumowiczów nie ma o niczym pojęcia. Zastanawiam się tylko po co taki szpec wpisuje się na tym forum, skoro tu same pionki?
Skoro tacy chętni się znaleźli, to jak wytłumaczyć panikę kibiców Legii przed ich przyjściem spowodowaną brakiem chętnych i rosnącymi długami?
Powtarzam tego się sprawdzić nie da. Ja pozostanę przy swoim, że Legia by spokojnie znalazła innego inwestora. Wówczas mówiło się o Portugalskich czy niemieckich firmach która chciałby zbudować stadion i zainwestować w team, a teraz tym bardziej kiedy miasto buduje prywatnej firmie stadionkiedy ITI odejdzie, to długi będą spore dzięki obecnym inwestycjom Legii - Edson (miał, dziękuję za poprawkę, chciałem napisać inne nazwisko, ale nie znalazłem wysokości nowego kontraktu Radovica) czy Roger nie mają kontraktów za czapkę gruszek, a ich kontrakty są w dużej mierze finansowane przez ITI, które liczy, że w przyszłości im się to zwróci. Usunięcie - wymarzone przez niektórych kibiców i bydło - ITI oznacza ogromne długi. To samo było z Pol-Motem.
Gdyby babcia miała wąsy byłaby szczepanem.Ale to dzięki ITI są teraz puchary - zadłużenie Legii przed ich przyjściem i brak zainteresowania w przejęciu klubu zapowiadał rychłą wyprzedaż i sprowadzenie piłkarskie Legii na krótki (prawdopodobnie) czas do piłkarskiego poziomu ówczesnego Górnika Polkowice.
Daruj sobie te śmieszne docinki. Na podstawie książki oceniasz ile kto ma kibiców?:D Bo ja myślałem, że na podstawie czegoś innego to się osądza. Frekwencja na stadionie mówi/mówiła co innego.Polonia miała więcej kibiców w Warszawie przez długie lata, o tym wie chyba każdy, kto piłką w Warszawie się choć trochę interesuje. "Do przerwy 0:1" nie czytałeś? Choć pewnie nie, przecież w czasach Twojego dzieciństwa na szczytach list bestsellerów był Harry Potter. Jego ostatnia część. Legia ma teraz mnóstwo kibiców, ale stwierdzenie, że przez lata nie było inaczej, to przekłamywanie historii. Zresztą - o faktach się nie dyskutuje, nie ja Cię będę tego uczył.
Polonia też przez lata była w czubie, dzięki temu zyskała kibiców. W równej mierze dzięki temu, że Legia wtedy nie istniała. Fakt jest jednak faktem - większość kibiców >40 lat w Warszawie to kibice Polonii - podobno. Im starszy kibic, tym większe do tego prawdopodobieństwo.
Powtarzam cwaniaku idź i powiedz im to w twarz, a nie napinaj się tutaj na forum.Bydło zyskało metkę bydła po ataku na Starówkę, Wilnie i burdach w Bełchatowie. Nigdzie nie napisałem, że tak samo się prezentowali X lat temu.
Bosz...Ja też słyszałem, jak Wisła przekrzykuje tamtych kibiców. "Ch**mi", "ku***mi", "sku****lami" i innymi słowami z pięknych czasów polskiego renesansu. Czasem - tylko czasem... - zdarzało im się dopingować bez wulgaryzmów. Pisałem jednak już kiedyś - jako człowiekowi siedzącemu w futbolu od lat i któremu leży na sercu dobro klubu wolałbym widzieć na trybunach 50 tysięcy ludzi z rzadka krzyczących i płacących kokosy na klub, niż 5 tysięcy łysych łbów wyzywających wszystko i wszystkich od własnych matek.
A czemu nie można pogodzić jednym z drugim? Jedna trybuna dla tych najbardziej żywiołowych co jadą z dopingiem, a reszta niech bedzie kołnierzyków.Ty byś wolał niewielką grupę z Żylety na Old Trafford (gdzie doping jest mniej żywiołowy niż na Łazienkowskiej) czy cotygodniową publikę?



