Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18556
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2414
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Kluchman » 04 sty 2009, 21:29

takie podejscie jak masz mentorze nie do konca mi odpowiada. zwlaszcza majac w pamieci ostatnia dyskusje na temat tego czy real wygralby z sevilla czy nie, gdyby sedzia nie popelnil bledow, a real objal by prowadzenie.

wiec owszem - sedzia myslil sie w obie strony. jak zwykle z reszta. nie mozna jednak przyjac takiego czegos, ze toure strzelil potem bramke wiec bysmy wygrali i tak. albo, ze na pewno bysmy bardzo sie starali strzelic wiec na pewno bysmy strzelili. co by nie mowic uznanie nieprawidlowego gola w sytuacji, gdy wynik jest remisowy ma ogromny wplyw na dalsze losy spotkania i jak najbardziej mozna to uznac za wypaczenie wyniku. inne bledy nie maja az tak bezposredniego wplywu na wynik, wiec pokazanie gdzies komus kartki, a nawet blad przy ocenie spalonego na pewno nie jest rowne uznaniu nieprawidlowej/nieuznaniu prawidlowej bramki.

po stracie tego gola w mallorce zostaly przeprowadzone zmiany ofensywne. gdyby nadal byl remis zapewne bylyby zmiany defensywne, co utrudniloby barcelonie osiagniecie zwyciestwa.

owszem jest to wrozenie z fusow co by bylo dalej, lecz fakty sa takie jakie sa i naprawde nie trzeba tu walczyc, tylko pogodzic sie z tym, ze sedzia tez czasem moze barcelonie pomoc, a nie jedynie szkodzic :wink:

nie mam zamiasru zaglebiac sie w to, w czym i jak sedzia popelnil bledy na niekorzysc barcelony. dlaczego juz napisalem.

pozdro.

Wróć do „Hiszpania”