Re: Liverpool (zbiorczy)

red85

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post autor: red85 » 22 gru 2008, 12:11

Powiedział, że ta decycja kosztowała nas 2 pkt, a nie że byśmy na pewno wygrali.
Jak dla mnie jest to równoznaczne. Jeśli facet mówi, że to go kosztowało 2 punkty, to jasne, że na myśli ma to, że gdyby do tego incydentu nie doszło to kosztu by nie było - w domyśle 3 punkty. A śmieszy mnie to tym bardziej, bo Liverpoolu o dziwo wcale gorszą drużyną nie był. Pod koniec pierwszej części gry przeszedł nawet do śmiałych ataków i wydawało się, że mogą się pokusić o kolejną bramkę. Arsenal grał niemrawo i to nie tylko po zejściu Cesca oraz Ade.

Wróć do „Anglia”