Re: LM Grupa A (Chelsea, Roma, Bordeaux, Cluj)

Awatar użytkownika
Yukasz
Basket fan hooligan
Posty: 6363
Rejestracja: 27 sie 2005, 13:17
Reputacja: 0
Lokalizacja: Muzeum Ziemi Podlaskiej, ul. Alternatywy 4, Wiórkowo

Re: LM Grupa A (Chelsea, Roma, Bordeaux, Cluj)

Post autor: Yukasz » 05 lis 2008, 0:09

Jest decyzja o zmianach personalnych i taktyce - jest efekt :smile2: Już zapomniałem jak smakuje niezły mecz i zwycięstwo :lol: W I poł leciusieńka przewaga Chelsea która oddawała groźne strzały zza pola karnego ale Roma w przeciwieństwie do pierwszego meczu także atakowała i jak wtedy dobrze się broniła. W zasadzie to połowa była wyrównana i może nie zamykaliśmy rywali niczym w zamku hokejowym ale okazje też mieliśmy i na szczęście bramki nie straciliśmy. Zresztą obie drużyny nie rzucały się na rywala. No a później znowu w myśl zasady 'gdzie napastnik nie może tam Panucciego pośle' i 1:0 :jupi: Otwarcie II poł to Chelsea coś próbuje i ładna akcja Romy gdzie ze 4 czy 5 zawodników wymieniło się piłką (oczywiście w skrótach okroili do granic możliwości) i 2:0. Czyli w przeciwieństwie jak w meczach ligowych gdzie w zasadzie na dzień dobry w drugiej części dostawaliśmy kolejny cios. No a później wielbłąd Mikela i Mirkooooo :!: A później bezcenny widok - uradowany Spall leży na kupie zawodników a na samym spodzie biedny Vucinic :mrgreen: Trochę wkurzało mnie to cofnięcie się pod koniec meczu ale widać jednak jeszcze nie mamy sił aby grać cały mecz na 100% i genialnie przepracowany okres przygotowawczy daje o sobie znać. Trochę było niepotrzebnych emocji gdy zamiast rozgrywać piłkę Chelsea nawet grając w 10 atakowała/rozgrywała :roll:
Co do taktyki to w defensywie wyglądało to raczej jak 4-4-2 ale w ataku to... no właśnie. Co akcja to kto inny (jak to się mawia w naszym ładnym kraju) podłanczał się do ataku a jedynymi skrzydłowymi praktycznie byli obrońcy a w zasadzie Cycu. A najbardziej wysunięty był Vucinic który znowu pokazał że lepiej mu idzie z przodu. No i dziś walczył a nie jak to bywa obrażał się po stracie piłki i chodził po boisku. No i dziś kąsaliśmy z kontry :P
Rezus pisze:Co jest najlepsze lepiej Chelsea w meczu grała
Grała bo posiadała piłkę? Cała prawda o tej taktyce :arrow:
KajoFC pisze:rozgrywanie i klepanie piłki przez 10 min to nie kontra ani nawet atakowanie (...) klepią tą piłkę bez pomysłu od skrzydła przez środek i na drugie skrzydło i tak w kółko miliony nie potrzebnych podań
Tak Chelsea zagrała w dwumeczu z Romą. Jednak w lidze na jakieś ogórki to wystarcza i kończy się wynikiem 5:0 ale mecze z MU czy Liverpoolem a także ten z Romą kiedy drużyna akurat z nimi potrafi się bronić to od dominacji bardziej wygląda to jak bicie głową w mur. Mieli piłkę i nawalali z dystansu a nie jak to w ostatnich ligowych meczach - wchodzili w rywala jak w masło i jeszcze przebijali dno :roll:
KajoFC pisze:Deco dziś zabłysnął po jego faula 1 bramka padła
Co ten faul którego nie pamiętam miał wspólnego z wyjściem zza obrońców (!) Panucciego :?:

PS Tadek wszedł na boisko i Deco sprzed jego nosa dośrodkował po czym padła bramka :lol:

Grande Roma Obrazek

Obrazek

Wróć do „Puchary Europejskie”