Nie rozumiem Was!
Nikt się nie cieszy po zwycięstwie naszej ukochanej Legii nad najpoważniejszym rywalem do tytułu MP?
Nikt nie dyskutuje o meczu?
O świetnym spotkaniu Grzelaka i życiowym meczu Janka Muchy? O aspektach czysto sportowych, piłkarskich?
No cóż protest i atmosfera na Ł3 dla „LTMów” i „ITIowców” jest ważniejszy od drużyny i piłki nożnej, szkoda.
Acha jeszcze coś bardzo ważnego, nie ma na Legii czegoś takiego jak „ONI” „WY” „TAMCI”. Jesteśmy MY. Kibice Legii. Zapamiętacie to sobie Panowie!
Teraz muszę Panów opuścić, bo idę hucznie świętować zwycięstwo naszej ukochanej Legii z braćmi po szalu. Z tymi „bandytami, dilerami, zabójcami i gwałcicielami” z Żylety jak i z tymi „klakierami, sprzedawczykami, ITIowcami, zdrajcami” z Krytej.
Cała Legia ZAWSZE RAZEM!
(Boli serce, gdy tyle nienawiści, złości i agresji jest pomiędzy nami, oj boli)
(O konflikcie niech mi się dyskutować, bo nie lubię się powtarzać. Swoją opinie, wydaje mi się merytoryczną i obiektywną wyraziłem w temacie i jak kogoś interesuje moim zdaniem w miarę racjonalne i zdroworozsądkowe spojrzenie na sprawę, to zapraszam na poprzednie strony tematu )
Tylko Legia!


