Przed przejściem do Chelsea, to właśnie Anelka był rasowym napastnikiem.
Szkoda tej bramki straconej przez Chelsea w frajerski sposób.Zagrali dzisiaj poniżej oczekiwań, praktycznie w całym meczu udało się im stworzyć zaledwie dwie sytuacje bramkowe, które zmarnowali Ashley Cole i Deco.Zawiedli prawie wszyscy, oprócz wg mnie Bosingwy (chyba najlepszy na placu gry z graczy Chelsea),Terry'ego a także Mikela, który po bardzo dobrym występie z Romą dzisiaj nie zagrał ,aż tak najgorzej.Co do Anelki myślę ,że chyba nie trzeba komentować jego dzisiejszej gry, dziwi mnie natomiast słaba postawa Kalou, który razem z francuzem był dzisiaj "najsłabszym ogniwem" na boisku.Chelsea powinna zapomnieć o tej porażce i koncentrować się już na najbliższe spotkanie z rewelacyjnym beniaminkiem Hull City.Napewno nie będzie łatwo, ale mam nadzieję ,iż The Blues powtórzą wyczyn Wigan i nie dadzą uciec w tabeli Liverpoolowi.



