Jeśli mowa o duecie Poulsen-Sissoko to nie ma o czym mówić bo Ranieri zdecydował się nie na grę 4 pomocników w linii a systemem 3:1 z wysuniętym Tiago, co nigdy w JUVE nie zdało egzaminu (tak z 4 czy 5 razy grali za każdym razem gdy nie było Camora) bo JUVE atakuje flankami a nie środkiem i gdy już raz na 3 miesiące przechodzi na taką formację pomocy poprostu piłkarze niespecjalnie wiedzą co mają robić.
Natomiast JUVE dał ciała przez indywidualne popisy Grygery (zawalił przy 4 golach
Natomiast Milan dzis zagrał bardzo dobre spotkanie (zdecydowanie najlepsze w całym okresie przygotowawczym) i jeśli będą tak regularnie grali to mogą i wygrać Serie A. Tyle że ja tej waszej formy cały czas pewny nie jestem bo Milan i w zeszłym sezonie potrafił zmieść rywala 5:0 po nawet i dużo lepszej grze by potem seryjnie tracić punkty
PS: Wilmore Paloschi nic specjalnie mu nie zrobił, tyle że Chiellini mocną wykręcił nogę w bok i coś mu się stało z kolanem (oby to nie było nic groźnego


