Dla mnie to zawsze był Beckham. Miał swój styl, opanował bicie rzutów wolnych niemal do perfekcji. Bramkarze czasem się nawet nie ruszali. I to najwięksi(chociażby Casillas w spotkaniu LM).
Wielu z was wymienia Ronaldo. Podobnie jak Beckham ma swój styl,wręcz rytuał przy wykonywaniu rzutów wolnych. Jednak jeszcze sporo czasu mu zajmie zanim doścignie(o ile kiedykolwiek) Davida. Zdecydowanie za często trafia w mur. Choć jeśli wszystko wyjdzie mu idealnie to zdarzają się takie gole jak z Portsmouth.



