Bienias pisze:"Fryzjer" dbał o Lecha. W materiałach prokuratorskich są ciekawe zeznania dotyczące nawet towarzyskiego turnieju w Poznaniu w 2003 roku, w którym oprócz Lecha rywalizowały TSV 1860 Monachium, Malaga i Maccabi Tel Aviv. Jeden z arbitrów opowiadał jak "Fryzjer" krzyczał na niego, żeby sędziując sprzyjał drużynie z Poznania, by jak najlepiej wypadła. Miał powoływać się na przykład innego sędziego, który "umiejętnie gwizdał dla Lecha".
Śmieszne są te plotki - ale pomyślmy... po co komu kupować mecze w sparingach!? Człowieku ta plota jest tak śmieszna, że nie ma rąk i nóg!
Zresztą o tym aby Lech kupował w II lidze tylko się mówi - zresztą w warszawskich środowiskach a arzutów ani śladów nie ma wiec gadka jest śmieszna
Jak już piszesz o nieuczciwości, dzieki którym w pewny sposób można wygrać ligę (chociaż tu chodzi o sezon 2001/2002 gdzie awansowaliśmy do Ekstraklasy i mineło juz 7lat) to co powiesz o tym, że Legia w przeszłości brała do siebie najlepszych piłkarzy, gdyż gdyby nie było ich w Legii poszliby do wojska? To jest pewny system korupcyjny, stawianie ultimatum z korzyścią dla Legii.



