rękę miał gdzieś pół metra od ciała, no i zatrzymał dośrodkowanie. Jakby nie ręką - piłka przeszła by dalej.rdz pisze: Za tą ręke? Przecież ziomek ją cały czas tak trzymał, zero ruchu w kierunku piłki.
W II połowie podobna sytuacja, tyle, ze tym razem piłkę dotknął gracz Zenitu. Tu może piłka się tylko otarła o rękę, ale zawsze.
Wygrali zasłużenie. Brawo. Szkoda tylko, ze 2 dołożyli w ostatnich sekundach



