Ja nie mówie, że trzymał ją przy ciele, ale obskocz sobie studio z Jackiem G., zobaczysz powtórkę. Aszawin, czy kto tam, stał przy obrońcy, który już wtedy miał łape w bok a'la Paul Telfer. I jak Rusiu posłał dośrodkowanie, to łapa była w tym samym miejscuChlopaczek pisze:To chyba skladal sie do morderczego ciosu bociana z Karate Kid bo na pewno nie trzymal jej przy ciele.



