Pierwszy dla mnie słuszny w stu procentach. Drugi sędzia mógł podyktować, ale nie musiał - Ronaldo ładnie sie położył, ale Marquez też nie bez winy był.guru pisze:Naciągany w sensie sędzia mógł podyktować, ale nie musiał. Milito celowo nie zagrał. Poza tym miał przed sobą Ronaldo, który nie trafił w piłkę. Co do drugiej sytuacji, to ewidentna symulka Ronaldo. Marquez jako pierwszy dobiegał do piłki, a Cristiano się na niego wpakował.



