Odpadlismy ale placzu na pewno nie ma.Ostatni raz CI zdobylismy bodajze w 2004 roku i wcale mi za nim nie teskno.O wiele bardziej tesknie za scudetto ktore zostalo zdobyte w tym samym sezonie co wlasnie Puchar Wloch.
Jaka renoma cieszy sie w Italii ten puchar zorientowane osoby wiedza.Slabsze kluby staraja sie walczyc silniejsze wystawiaja mocno rezerwowy sklad nierzadko siegajac po pilkarzy primavery.
Carlo nie wylamal sie i dal pograc glownie zawodnikom rezerwowym.Szkoda ze nie zdecydowal sie na ustawienie z dwojka napastnikow.
Awans do nastepnej rundy byl nam zbyteczny jeszcze biorac pod uwage natezenie wynikajace z poupychanych gdzie tylko sie da spotkan zaleglych.Mozna zalowac - i taki Poloschi pewnie zaluje - iz niektorzy pilkarze nie dostana wiecej szans na wykazanie sie bo CI jest swietnym poligonem i oknem wystawowym dla trenera.
Z drugiej strony na przyklad Yoann kompletnie nie wykorzystal szansy i chociaz jestem zwolennikiem talentu tego zawodnika trzeba szczerze przyznac ze na pierwszy sklad to on nie zasluguje.Jezeli ktos ogladal oba spotkania z Catania nie powinien sie dziwic ze Carlo nie daje zbyt wielu okazji na gre mlodemu Francuzowi.Yoann moze jest zdolny atoli na chwile obecna pierwszy sklad takiego klubu jak Milan to za wysokie progi.Troche zal.Nie wiadomo co z nim dalej bedzie czy zostanie sprzedany wypozyczony moze jeszcze jeden sezon na wykazanie sie dostanie?
Podobnie sprawy maja sie w przypadku Gilardino.Wczoraj generalnie nie zagral tak zle mial asyste jeden czy dwa grozne strzaly.Do tego zmarnowana setke.No ale jak nie blyszczy w spotkaniach z Catania to z kim ma to robic?To samo Oddo.
Tryumf w CI - moze nawet dojscie do finalu - skutkowalby najprawdopodobniej potyczka z Interem i tego jako kibic szczerze zaluje.
To tyle luznych byc moze chaotycznych przemyslen.
O wiele wazniejsze spotkanie czeka nas juz w weekend z Udinese.Tutaj trzeba zagrac na powaznie.
Forza Milan.


