Co do meczu:
Pierwsza połowa nienapawała optymizmem,szczególnie gra nieskutecznego Rooneya,noi obrona też była bardzo niepewna,w szczególności O'shea(ten pan to wogóle kaplica,już wolę simpsona,który coś pokazuje w ofensywie,np.te dwie sytuacje w ktory prawie strzelił,ale zabrakło trochę szczęścia)
A druga połowa panowie to cud,miód ,malina.Kapitalny mecz Teveza,Ronaldo oczywiście,i jeszcze świetnie moim zdaniem zagrał Carrick,ktory pokazał że umie znakomicie pokac,czasem tak podał,że ręce same składały się do oklasków
1.MANCHESTER UNITED punktów 51
bohater tego meczu i dedykowanie piosenki dla niego:
P.S-i kto mi teraz powie że Premiership nie jest najbardziej efektowną ligą na świecie



