Mam tylko nadzieję, że nie zachłyśniemy się tym niewątpliwym sukcesem i na tym nie poprzestaniemy. Co prawda wyjście z grupy na Euro jest trudniejsze niż w MŚ, ale oczekuję przynajmniej dobrej gry, bez względu na to czy wylosujemy np. Austrię i Rumunię, czy tez Włochów i Hiszpanów.
Troche niepokoi mnie jedna rzecz - Leo, jakby nie patrzeć główny autor awansu, ma taką samą wadę jak jego poprzednicy - też ma grono swoich faworytów, którzy nawet jeśli nie grają w swoim klubie lub grają słabo, to w kadrze mają swoje miejsce. Może niestety się to odbić na nas negatywnie


