pippen pisze:Z kolei jego sukcesy w MSZ są...... no właśnie jakie?
Żadne!
Faktycznie Berele wstapił do PZPR w najgorszym okresie zwanym czasem tow. Josifa Wissarionowicza Dżugaszwiliego. Wstępując w (1950) pełne "autorytetów" szeregi PZPR Lewartow pokazał, że jest zwyczajną swinią nie boje się użyć tego słowa. Wstapił do wysoce zbrodniczej organizacji, która stała za terrorem i mordami na masowa skale. Jednak nie pełnił on w tym czasie żadnych wysokich funkcji był zaledwie II sekretarzem POP PZPR na Uniwersytecie Warszawskim. To nie zmienia oczywiście faktu, że Berele to taki sam autorytety jak trio Doda, Rubik i Rysio z Klanu choć mogli by oni mieć do mnie pretensje (całkiem słuszne zresztą), że stawiam ich w jednym rzędzie z "kimś" takim jak Bronek.pippen pisze:Facet, który pełnił wysokie funkcje w PRL - w najgorszym stalinowskim okresie jest nazywany autorytetem!
Media nie wyręczają ciemnego ludu w szukaniu autorytetu dlatego, że cieżko go wsród Polaków odszukać ale po to aby przy pomocy tego szeregu "medialnych autorytetów" sprawować iście Miczkiewiczowski "rząd dusz" i niszczyć ich "powszechnie uznawanym autorytetem" wszystkich swych oponentów/wrogów. Konrad w "Dziadach" (cz. III) prosi Boga o rząd dusz aby wyzwolić naród i uratować ojczyzne, zaś media nikogo ani niczego nie muszą prosić oni przy pomocy sztucznie wykreowanych "autorytetów" mogą realizować swoje często ciemne interesy i intersy ich mocodawców oczywiście. Tak jest nasza smutna rzeczywistość, że Żakowski jest autorytetem zaś jego autorytet wspiera autorytet Geremka a autorytety Gieremka wspiera swoim autorytetem (też autorytet naturalnie) pan Bartoszewski.Chlopaczek pisze:Trudno ich znalezc - osobiscie nie widze zadnego Polaka ktory sie nadaje - dlatego wyreczaja nas media.
Mieć słabość do miliardów ludzi w całej historii ludzkości ciężkie brzemie przyznaje. Ja zaś zawsze miałem słabość do dezerterów, dekowników i maruderów, którzy jak ognia unikali wojennych represji a z całej tej wojennej zawieruchy wychodzili nie dość, że bez szwanku to na dodatek z dużym zyskiem. Na pohybel bohaterom!Chlopaczek pisze:Bartoszewskiego lubie.Zawsze mialem slabosc do ludzi bedacych ofiarami wojennych represji.Mam nawet jego dwie ksiazki co samo z siebie czyni mnie znawca tematu
Tak swoją drogą to masz beznadziejny gust literacki(to tylko moja wysoce subiektywna opinia) no chyba, że te książki to tylko masz a nie uwielbiasz. Ja oboiście wole czytać coś innego (lepszego!) niż twórczość "prof." Bratoszewskiego. Pozdrawiam znawce tematu "Moja Jerozolima, mój Izrael"


