Duch
To akurat nie jest dla mnie problemem z punktu widzenia jakiejś tam wolności słowa. Taka mała dygresja jak relatywne to jest pojęcie dla Polaków i w polskich mediach. Wolność słowa teoretycznie jest dla nich wartością najwyższą - a przynajmniej wysoko klasyfikowaną. Jednak jeśli chodzi już np. o Gazetę Polską to tej wolności ma nie być. Kaczyński się odezwał, że to przesada z tym co zrobili redaktorowi naczelnemu GP, to nadali na niego (zresztą jak zawsze). [koniec dygresji]
Widzę tutaj problem w kwestii utrzymania partii w takim składzie osobowym, a przynajmniej ilościowym. Zobaczymy jak to się potoczy dalej, na pewno jest to niebezpieczna gra dla PiSu.
Kaczyński miało działać tak, a nie inaczej. Kwestia tylko czy miał racje w swoim działaniu.



