Oczywiście jak zawsze obiektywne media ani słowem nie skrytykowały PO za te posunięcia i najwidoczniej uznały to za normę. Gdy PiS szedł na kompromis z Lepperem i jego gangiem, to psioczenia na Kaczki nie było końca. Normalnie aż żałość bierze. Widocznie "liberał" Tusk uznał, że już starczy tej wolności w Polsce. Co za dużo to niezdrowo



