Jutro mecz Lech - Legia. Spotkanie zapowiada się arcyciekawie. Lech, który co by tu nie mówić jest w małym dołku na własnym boisku podejmie zmotywowaną Legię. Rok temu Lech wygrał 3:1. mam nadzieję, że tym razem będzie tak samo, chociaż skromne 1:0 też mi wystarczy. Jestem ciekawy, kto zagra w środku pomocy po tych roszadach i eksperymentach, związanych nie tylko z Pucharem Ekstraklasy. Statystyki na Bułgarskiej przeważają na stronę Kolejorza, ale przecież nie one grają. Legia jest na fali, bo zanotowała jak dotąd tylko jedną porażkę z Koroną. Lech natomiast w środę uległ na wyjeździe Zagłębiu Lubin. Fakt faktem, że Lech grał praktycznie drugim składem, nie licząc kilku zawodników, ale to i tak niczego nie zmienia. Jutro szczególnie liczę na Quinterosa, bo to od niego będzie zależało jak będą grali Lechici. W spotkaniu z Zagłębiem grał dobrze, jako jedyny wyrózniając się z grających zawodników. Liczę jutro na dobre spotkanie, przede wszystkim szybkie, obfitujące w bramki, szczególnie dla Lecha. Ale jak będzie, zobaczymy. A już za tydzień mecz przyjaźni Lech - Cracovia



