Fataly poczatek + duzy blad sedziego bo nalezal sie karny dla Legii i czerwona kartka dla zawodnika Kolportera za zagranie reka. Wtedy mecz zapewne wygladalby calkiem inaczej. Legii przydazyl sie slabszy mecz, zawiodla skutecznosc zabraklo Choto w obronie i stalo sie. Jedyny mily moment zwiazany z tym meczem to okolo 85 min jak kibice Legii zapiewali "Jestesmy zawsze tam..." choc mialo ich na pewno nie byc.
Impossib(L)e is nothing.
Chinyama
Augustyn








