A ja odmiennego. Być może dlatego że cały czas mam w pamięcie jazde na czas Duńczyka gdy był pod presją i walczył o zachowanie miejsca na podium - trzy lub cztery upadki. Oczywiście zycze mu tego, było by wspaniali jakby ktoś o charakterystyce typowego górala wygrał TdF.Duch pisze:Jestem podobnego zdania
Nie śledzę juz tak regularnie cyclingu, ale Hiszpana zapamiętałem jako bardzo agresywnego, wszechstronnego kolarza. Spełnia chyba wszystkie zadatki na zwycięstwo w Wielkiej Pętli i dziwie się, że nia atakuje. Może forma nie ta i próbuje sie maskować? Kiedyś gdy US Postal czy Discovery trzymało rygor w peletonie a Armstrong wydawał się nadczłowiekiem można było zastanawiać sie nad zasadnością. Pasywna jazda była jakby gwarantem, że Lance nie będzie kontratakował. Ale teraz?Duch pisze:Szczególnie nie rozumiem takiej jazdy w wykonaniu Valverde



