Jak mieszkaniec Warszawy i czesty gosc na Lazienkowskiej moge w 100% potwierdzic twoje slowa na temat "slynnej" grupy. Co do samych wyskokow to mozna jeszcze wspomniec o swietowaniu przez naszych "profesjonalistow" mistrzostwa w jednym z klubow ... jako ze kumpel byl tam barmanem to poznalem naoczna relacje z tego happeningu
On juz je bardzo dobrze poznal w Szczecienie, zaczal wczesnie wiec moze sie szybciej obudzi ... a nuz widelec w Warszawie postawi na futbol a nie to drugie ....franz pisze:Ja się boje, że Grosicki sam te uroki znajdzie



