Kolejna afera korupcyjna

Awatar użytkownika
franz
Ki(L)gore Trout
Posty: 3855
Rejestracja: 15 paź 2006, 16:58
Reputacja: 100
Lokalizacja: Miasto Kanibali

Post autor: franz » 14 kwie 2007, 12:44

Kolejny sedzia zatrzymany w zwiazku z afera korupcyjna:

franz pisze:Tego jeszcze w polskim futbolu nie było! Pierwszoligowy sędzia piłkarski Tomasz W. został zatrzymany przez policję w piątek w nocy, w szatni stadionu w Lubinie, w chwilę po zakończeniu meczu pomiędzy Zagłębiem Lubin i ŁKS-em Łódź. Wrocławscy policjanci - prowadzący śledztwo w sprawie piłkarskiej korupcji - w kilka minut po zakończeniu spotkania weszli do szatni sędziowskiej i zatrzymali arbitra Tomasza W. Nie musieli po niego jechać do Warszawy, gdzie mieszka, tylko udali się do leżącego 70 kilometrów od Wrocławia - Lubina. W nocy Tomasz W. został przewieziony do wrocławskiego aresztu.

- Ten arbiter od dawna chwalił się, że przekręcanie meczów to główne źródło jego dochodu - mówi osoba dobrze znająca W., prosząca o anonimowość. - Przez wiele lat prowadził mecze w II lidze i podkreślał, że nie zależy mu na awansie do ekstraklasy, gdyż duże pieniądze można zarobić przede wszystkim na drugoligowych boiskach. W ekstraklasie pod okiem kamer telewizyjnych trudniej jest kręcić - zauważa.

Oficjalnie głównym źródłem jego utrzymania była praca kuriera, rozwożącego przesyłki. Jednak osoby znające W. twierdzą, że w żaden sposób nie będzie on w stanie udokumentować swoich dochodów. - Często przechwalał się bogactwem, jeździł najlepszymi samochodami, opowiadał o swoich zagranicznych wycieczkach - mówi nasz rozmówca.

Według naszych informacji W. w swojej sędziowskiej karierze mógł ustawić kilkadziesiąt spotkań. Uważany był za jednego z najbliższych współpracowników Ryszarda F. "Fryzjera", któremu zarzuca się zorganizowanie grupy przestępczej ustawiającej mecze. Poza tym W. miał świetne układy z wieloma obserwatorami, którzy przymykali oko, albo namawiali go do ustawiania spotkań. Ale W. często działał też w pojedynkę. Jeden z naszych informatorów twierdzi, że warszawski arbiter zajmował się również pośredniczeniem w ustawianiu spotkań, których nie prowadził. Zatrzymanie go przez wrocławską policję może mieć ścisły związek z wątkami korupcyjnymi z drugoligowego sezonu 2003/04 i meczami Cracovii oraz Pogoni Szczecin.

- Przez wiele lat w szefowie PZPN i sędziów zastanawiali się, co zrobić z W. - twierdzi nasz informator. - Niektórzy wiedzieli, że ustawia mecze, ale jak chciał, to potrafił sędziować doskonale, gdyż merytorycznie jest utalentowanym arbitrem. Jego awans do ekstraklasy długo blokował sam prezes Listkiewicz. Jednak później w środowisku sędziowskim podjęto decyzję, że skoro nie ma dowodów ma jego korupcję, to awansowano go do I ligi - analizuje.

Z naszych informacji wynika, że wrocławska prokuratura przekazała Wydziałowi Dyscypliny materiały dotyczące większości pierwszoligowych sędziów. Prawdopodobnie dowodów korupcyjnych nie ma na tylko na trzech arbitrów, którzy obecnie prowadzą spotkania w piłkarskiej ekstraklasie.


Jak wielu jeszcze ludzi z srodowiska piłkarsiego beda musieli zamknać zeby dziady lesne z PZPNu przyznały sie do wszystkich grzechów i
odeszły. Jest tez drugi problem czy sa w Polsce jacyś uczciwi sedziowe. Jesli juz sa to na pewno zaliczał sie do nich kiedys Listkiewicz jedyna biała owca naszej piłki :lol:

Wróć do „Polska”