deltinho pisze:Chyba "warszawski kurator"? Bo decyzje o miejscu spotkania ustalał zarząd związku. Jak wiemy zarząd jest zawieszony, a jego kompetencję przejął kurator.
Nie znam poglądów pana Marcina Wojcieszaka, nie jest mi znana jego postać, ale może rzeczywiście jest wielkim fanem Warszawy i Łazienkowskiej. Nie on jeden.
To tyle na temat podejmowania decyzji przez kuratora - decyzję podjął pan Kręcina, kurator ją tylko podpisał swoim nazwiskiem.
Gdyby ktoś nie wiedział - Wisła jako pierwsza w kraju zamontowała podgrzewaną murawę.gazeta.pl pisze:- Nie jestem fachowcem w dziedzinie piłki nożnej, ale sekretarz związku Zdzisław Kręcina, który dwa razy odwiedził Kraków, zapewnił mnie, że nawet tamtejsi działacze obawiają się konfrontacji zwaśnionych klubów - tłumaczył Wojcieszak. - Podobno ci z Cracovii chcą zdemolować stadion nielubianej Wisły, by doprowadzić do zamknięcia obiektu.
Tymczasowy zarządca związku zwrócił uwagę na inny problem: - Na krakowskim stadionie wadliwie działa ogrzewanie murawy, czy nawet wcale stadion nie ma takiej instalacji - wypalił kurator. Kiedy usiłowano go wyprowadzić z błędu i zwróciliśmy uwagę, że ogrzewanie jest w pełni sprawne, a Kraków - w przeciwieństwie do białej od śniegu Warszawy - od dawna nie zaznał zimy, odparł: - Być może tak jest, ale takie informacje przekazał mi pan Kręcina. Nie chcieliśmy ryzykować rozgrywania tak ważnego meczu przy zmarzniętej murawie.
Dalej chcecie się upierać przy tym, że to Kraków jest winny? Jest jeszcze 5 tygodni do meczu. Nie poczekano nawet, żeby sprawdzić czy Kraków podoła organizacji. Pan Kręcina pokręcił, pan Wojcieszak przeraził się, że w Krakowie są źli kibice, a że Polska na skraju zawieszenia przez FIFA, no to trzeba jechać do Warszawy.
JEST TO SKANDAL - kurator wyszedł na marionetkę w rękach PZPN-u, a przecież miał być namiestnikiem ostatniego sprawiedliwego Lipca, współzbawicielem polskiej ligi.
Na koniec akcent komiczny:
Ale ja rozumiem zarówno deltinho jak i czehera. Powód tak absurdalny, że wypada szukać drugiego dna. Ale czemu zawsze w Krakowie, Wiśle?gazeta.pl pisze:Rzecznik krakowskiej policji Dariusz Nowak jest rozbawiony, gdy słyszy, że miejsce spotkania przeniesiono z powodu "spodziewanych zadym kibiców". - Nic mi nie wiadomo na temat zadymy szykowanej przez chuliganów. Zresztą z takiego powodu nikt by nie odwoływał meczu. To świadczyłoby o tym, że nie potrafimy zabezpieczyć takiej imprezy - zauważa Nowak.
Prezes Stowarzyszenia Kibiców Wisły Kraków Piotr Wawro zasłanianie się niesfornymi krakowskimi fanami nazywa "grubym nadużyciem". - Równie dobrze można pozamykać szkoły, kina i sklepy, bo i tam mogą się pobić kibice Wisły i Cracovii - porównuje. Jego zdaniem większość chuliganów identyfikujących się z klubami z Kałuży czy Reymonta 24 marca zostałoby w domach. - Jeśli już jakieś jednostki przyszłyby na mecz z Azerami, to zginęłyby w tłumie zwykłych kibiców, którzy z całej Polski zjechaliby specjalnie na mecz reprezentacji - zaznacza.
To, że Kraków nie jest przygotowany na tą chwilę, nie ma, moim zdaniem, nic do rzeczy. A może Niemiec chcąc ukryć niedostatki infrastruktury, przekazał, że w Krakowie nie ma podgrzewanej murawy?
A gdyby było 50 stopni, to beton nie ustabilizowałby się. Trzeba rozpatrzyć wszelkie aspekty!Zico_FCI pisze: Tyko, że jakby się tak stało, że temperatury byłyby minusowe (co w lutym wbrew pozorom nie jest niemożliwe) to by sobie za dużo nie poasfaltował.
Ty i pan Niemiec poważnie z tą niesamowitą przeszkodą w postaci temperatury



