Otóż ośmielę się wysnuć wniosek, że jeśli Bayern nie zawodzi, to i reprezentacja Niemiec nie zawodzi.
Jako, że jestem bardzo religijny, codziennie modlę się, by Bayern wygrywał, gdyż Bayern to jedna z najważniejszych rzeczy w moim życiu.
Myślę, że Bayernowi nie trzeba już wzmocnień, gdyż z ligi niemieckiej zawsze uda się wyłowić jakiś wielki talent, a nawet więcej, piłkarza już ukształtowanego!
Z jednej strony dobrze, że Bayern nie sprowadza nikogo z zagranicy, gdyż pozwala się wypromować zawodnikom z krajowego podwórka. A wiadomo jakie to podwórko jest, wspaniałe! Otóż wysnuję wniosek, że liga niemiecka jest najbardziej wyrównaną ligą, i założę się, że w meczach słabszych drużyn z ligi niemieckiej i włoskiej czy hiszpańskiej, zawsze wygrywałyby drużyny niemieckie. Po prostu Bundesliga ma najsilniejsze drużyny środka i końca tabeli.
I to stawia Bundesligę w takiej sytuacji, że mogłaby być uznana najsilniejszą ligą świata. I tak zaiste jest!
O sile ligi nie świadczy czołówka tabeli, drużyny klasowe, tylko o sile ligi świadczą te słabsze drużyny, a tu przodują Niemcy.
I jaki można wysnuć z tego wniosek? Otóż taki, że nawet jeśli Bayern nie przejdzie Realu, to pozostaną szanse na następny sezon, na który Bayern powinien się przygotowywać już od tej chwili! Ale po cichu liczmy na kryzys Realu, hi hi.
Co jeszcze mogę dodać do mojego posta???
A no to, że Bayern raz na zawsze żegna niektóre dzieje swojego futbolu. Bayern musi się przestawić na nowoczesne granie, a tu mógłby pomóc np. Mourinho, który kiedyś mówił, że chętnie poprowadził by drużynę z Monachium.
Typujcie wynik: Real - Bayern!
Ja po cichu liczę na Bayern, a czy się uda, to już nie moja sprawa!



