Pomijając już same sumy odstępnego do najaktywniejszych trzeba zaliczyć takie kluby jak Betis (parę transferów + nowy trener), Nastic Tarragona, Real Sociedad czy tradycyjnie już Real Madryt, który może nie dokonał największej ilości transferów, ale na pewno najwięcej za nie zapłacił.
Warto zwrócić uwagę, że Barcelona i Osasuna nie zmieniły się personalnie, a Valencia, Recreativo czy Racing Santander ograniczyły się do sprzedaży swoich zawodników.
Wszystko zresztą widać jak na dłoni



