Reprezentacja Polski (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Sero
El Nerazzurro
Posty: 4098
Rejestracja: 03 lip 2004, 21:25
Reputacja: 4
Lokalizacja: P-wy

Post autor: Sero » 06 gru 2006, 18:22

Mecz mimo 7 goli słaby. Bramkarz rywala to żaden tuz i praktycznie 70% tego co poleciało na bramkę puścił. Dobrze było słychać pracę asystentów Lea jak pokrzykują na piłkarzy :) Pewnie nie każdy widział mecz więc wyjątkowo pokuszę się o ocenę reprezentantów.

1-10
Fabiański 4 - nie miał za wiele roboty. Gdy grał ZEA oddała bodajże 2 celne strzały w czym jeden wpadł.

Wasilewski 7 - bramka + asysta. Sporo wejść do przodu kapitana. Raczej solidny w defensywie

Kokoszka 5 - w miare pozytywny występ debiutanta, który jesienią nie grał za wiele w Wiśle.

Magdoń 6 - podobnie jak u Adriana, jednak trafił przy rożnym do bramki rywala. Wielkich kokosów jednak nie wróże

Wawrzyniak 4 - podobno miał być odkryciem wyjazdu do ZEA, ale nie zagrał zbyt dobrze. Do tego karny po jego - wątpliwym - faulu. Mało wejść do przodu.

Budka 4 - nic specjalnego. Gdy minął jednego rywala i akcja wydawała się obiecująca, partaczył przy następnym zawodniku.

Murawski 8 - jeden z najlepszych jak nie najlepszy. Sporo odbiorów w środku pola. Starał się też rozgrywać, często także uspokajał grę.

Dudka 7 - również solidny występ i pewnie już teraz zapewnił sobie conajmniej powołanie na następne mecze el.ME. Asysta w prawdziwie mistrzowskim stylu.

Giza 3 - słabiutko. Niewidoczny w środku pola.

Garguła 7 - po pierwszej połowie najlepszy w naszym obozie, na drugą nie wyszedł ... powołanie jednak gwarantowane.

Grzelak 7 - 2 bramki w debiucie. Przy odrobinie szczęścia mógł być hattrick.


Pawełek 4 - w zasadzie jeden jedyny strzał z rzutu karnego puścił. Wyłapał jakieś tam dośrodkowanie i tyle. Częściej koledzy do niego podawali przez co grał tylko nogami.

Iwański 6 - zdecydowanie lepszy od Gizy. Zaliczył asyste przy trafieniu Magdonia dobrze wykonując rożnego. Jednak jeśli marzy o kolejnych powołaniach musi grać lepiej.

Łobodziński 5 - pierwsze 20 minut niewidoczny, dopiero później zaliczył kilka rajdów i dośrodkowań.

Kolendowicz 6 - przy większej dozie szczęścia mógł mieć dwie asysty po dośrodkowaniach lewą stroną. Najpierw jednak Iwański nie potrafił strzelić z 5 metrów, a później z piłką minął się Matusiak.

Matusiak 6 - wprowadził troche ożywienia do drużyny. Miał bodaj 3 okazje strzeleckie, z czego jedną w 93 minucie po świetnym prostopadłym zagraniu Dudki wykorzystał.

Wróć do „Polska”