Gazeta Wyborcza pisze:Matusiak: z Bełchatowa do Romy?
Bohater meczu z Belgią podjął decyzję, że zostaje w BOT GKS Bełchatów do końca sezonu. Jednak później być może przeniesie się do AS Roma.
Jest taki temat. Istnieje szansa, że teraz podpiszę kontrakt, a z Polski wyjadę po zakończeniu sezonu - przyznaje 24-letni Matusiak pytany o ofertę wicemistrza Włoch.
Wczoraj reprezentant Polski i strzelec jedynego gola w ostatnim meczu eliminacji Euro 2008 z Belgią w Brukseli spotkał się z szefem bełchatowskiego klubu. - Rozmawialiśmy o przyszłości. Uzgodniłem z Radkiem, że zostaje u nas do końca sezonu - twierdzi Jerzy Ożóg, prezes BOT GKS. Matusiak będzie więcej zarabiał, choć prezes klubu z Bełchatowa i lidera Orange Ekstraklasy dodaje, że kwestia finansowa nie była najważniejsza podczas negocjacji. - Przyznaję jednak, że w umowie z Radkiem nastąpi korekta - mówi Ożóg.
Sam piłkarz w rozmowie z szefem BOT GKS zagwarantował sobie, że będzie mógł odejść zimą, jeśli zgłosi się po niego bardzo silny klub. - Jest szansa na taki transfer, dlatego rozmawiałem o tym z prezesem, ale to nie jest jeszcze przesądzone - tłumaczy Matusiak.
Wątpliwości wyjaśnia ojciec zawodnika. - Radek odejdzie tylko do takiej drużyny, w której będzie mógł się rozwijać. Na razie nie ma żadnej satysfakcjonującej go propozycji, dlatego postanowił pomóc GKS w walce o mistrzostwo Polski - mówi Janusz Matusiak. - Druga taka szansa dla klubu może się już nie powtórzyć. Jeśli jednak pojawi się oferta, która rzuci nas na kolana, to Radek z niej skorzysta - zastrzega Matusiak senior.
Co to znaczy? - Chodzi o klub z naprawdę najwyższej europejskiej półki. Teraz mamy oferty z Niemiec, Rosji, Turcji czy Włoch, ale nie są to najsilniejsze zespoły. Jest jeden silny, lecz na razie bez konkretów - podkreśla Janusz Matusiak.
Chodzi właśnie o Romę zajmującą obecnie trzecie miejsce w Serie A. Klub ze stolicy Włoch szuka napastników, bo jedynym, który prezentuje naprawdę wysoki poziom, jest Francesco Totti. Jego zmiennik Vincenzo Montella ma już 32 lata i jest ostatnio prześladowany przez kontuzje, a 23-letni Serb Mirko Vucinić na razie się nie sprawdza. Jest jeszcze 17-letni Stefano Okaka Chuka uważany za wielką nadzieję włoskiego futbolu, który jednak rzadko pojawia się na boisku.
Jeden z agentów pracujących dla Romy skontaktował się z menedżerem Matusiaka. Napastnik Bełchatowa zastrzega jednak, że nie zgodzi się wyjechać na testy do włoskiego klubu. - Jeśli ktoś chce mnie obejrzeć, to zapraszam do Bełchatowa albo na mecz kadry. Nie wyobrażam sobie, żeby reprezentant Czech czy Rumunii jeździł na sprawdziany. Tak samo powinno być z Polakami. Trzeba się szanować - podkreśla napastnik, który w eliminacjach Euro 2008 zdobył też bramkę w pojedynku z Serbią (1:1), a w Orange Ekstraklasie ośmiokrotnie pokonał bramkarzy rywali.
Podwyżka w Bełchatowie i zainteresowanie Romy przekreślają możliwość transferu Matusiaka do innego polskiego klubu. Jeszcze na początku tygodnia wydawało się, że reprezentant Polski zostanie zawodnikiem Legii Warszawa. Bełchatowianin był bardzo bliski porozumienia w sprawie indywidualnego kontraktu, podobnie jak kluby. Z naszych informacji wynika, że doszło nawet do rozmów właścicieli Legii z dyrektorami KWB Bełchatów, sponsora drużyny, którzy podejmują wszystkie najważniejsze decyzje.
Pozyskaniem Matusiaka była też zainteresowana Wisła Kraków. - Radek na pewno nie przejdzie do innego polskiego zespołu - zapowiada ojciec piłkarza.
Nie wiem za bardzo co o tym sądzić..Brak żadnych konkretów póki co.Włoskie portale nie wspominają nawet słowem na razie przynajmniej o takiej możliwości.Co do tego czy Radek poradziłby sobie w Romie.Moje zdanie jest takie: z obecną formą-tak.Nie jest on gorszy od Vucinicia, Montella ma już swoje lata.Tylko ja jednak myślę o tej sprawie w ten sposób.Jest to kolejna gierka menadżerów kręcących się wokół Radka.Cel oczywisty - pieniądze i podbicie ceny.A co za tym idzie większe pieniądze dla nich. Ot, nasz polska szara rzeczywistość..









