Jeżeli ktoś po swoim meczu w Krakowie wyskakuje z jakąś nienawiścią Warszawy, jeżeli ktoś w programie, w którym ma szanse opowiedzieć o swojej drużynie skupia się głownie na opowiadaniu o jakiś warszawskich anty-bełchatowskich spiskach, jeżeli ktoś tego typu wyskoki nieraz powtarza i w końcu, jeżeli to wszystko to brednie, bo żadnych nienawiści i spisków nie ma - to znaczy że taki ktoś ma głęboko zakorzeniony uraz i kompleksy.
Szkoda człowiek a i tyle
A Stec po żadnej stronie się nie opowiedział, bo żadnej strony nie ma. Te strony wymyślił sobie i upowszechnia pan Lenczyk.
Ale widać, że w Polsce niektórzy nie potrafią żyć bez małego piekiełka i dużego gnoju co niestety ma też wpływ na piłkę.
ps.: Żałuje iż nie zapytano trenera Lenczyka w jaki sposób okazuje mu nienawiść zawodnik jego zespołu, rodowity warszawianin Jarzębowski - bije go, przebija opony w samochodzie czy tylko wyzywa na treningach?
edytka;
proponuje już nie ciągnąć w tym wątku dyskusji. Jak coś to wal na PW.



