Kurde... różnice klas widać było gołym okiem, ale można było zremisować, gdyby Thwaite strzelił pod koniec, ale i tak Wisła zagrała dobre spotkanie. Wisła miała bardzo dużo szczęścia, zwłaszcza w pierwszej połowie, Dolha też ładnie obronił kilka sytuacji, ale w pierwszej czesci to zajebiście niepewnie bronił. Widać jak przeważają nas Francuzi, prawie pod każdym względem.... jak Błaszczu kiwał, to jak minął ledwo co minął jednego to już drugi piłkarz go wyprzedzał i odbierał piłke. Ale Wisełka z dużym zaangażowaniem grała, agresywnie... Varga troche bez sensu faulował i czerwo.
Reszta drużyn gra w mocnych ligach, gdzie często grają z silniejszymi drużynami, a Wisła? jak ma sie nauczyc grac z lepszymi gdzie prawie co tydzien graja z taką druzyną jak np. Groclin? ale to nie tyczy sie tylko Wisły, ale też np.Legii. Później jak im przychodzi grać z taką drużyną jak Nancy to często są bezradni...



