"Święta Wojna na San Siro" ...

Awatar użytkownika
Babel
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8170
Rejestracja: 28 lut 2005, 19:05
Reputacja: 242

Post autor: Babel » 29 paź 2006, 9:52

Ja sie w pełni zgadzam z tym co napisał Zaza. Inter praktycznie wykorzystał wszystko to co miał do wykorzystania. Pierwsza połowa to okres w którym druzyny prowadziły gre zamiennie. Nie sprawdzila sie choinka Ancelottiego. Widocznie bliżej Święta Zmarłych niż Bożego Narodzenia, bo zamiast przewagi w środku pola było tak, jak kiedys napisał Niggaz, pas startowy dla zawodników Interu. Choć rajdy były raczej bezowocne, to Stankovic mial za dużo miejsca przy swojej bramce. Druga połowa to poza pierwsza akcja Interu ciągla dominacja Milanu. Wydawało się, że po bramce Matrixa wszystko wróciło do normy. Tylko te czerwone kartki. Tutaj wielka rola trenera i zarzadu, aby uspokoić piłkarzy bo nie może byc tak by praktycznie co dwa mecze kończyć spotkanie w niepełnym skladzie. Nie zawsze bedzie się udawać. Jeszcze jedno jeśli Materazzi dostał drugie żółtko za nałożenie koszulki na głowe, to Gattuso powinien zejść za brutalny faul na Vieirze.

Co by tu napisać. Chciałoby się takie mecze oglądać co tydzień. Ciesze się, że w przyrodzie nie istnieje juz takie zjawisko jak "kompleks Milanu". Skuteczność jest rewelacyjna, trzeba poprawic gre obronna i popracowac na psychika zawodników. Gratulacje dla obu ekip za świetne widowisko.

Forza Inter!

Wróć do „Włochy”